mission complete!

Polowanie na zimowe buty zakończone sukcesem. :) Ale ile się nachodziłam i nadenerwowałam to moje. No ale w końcu spacery przy takiej temperaturze są podobno zdrowsze, więc nie powinnam narzekać. ;)
Co do butów miałam niemały zgryz. Gdziekolwiek bym nie weszła, tam buty na koturnie lub wysokim obcasie. Koturnów nie lubię. Obcasy tak, ale niekoniecznie zimą. W dodatku te fasony… Wiem, wybredna jestem. W pewnym momencie byłam już tak zrezygnowana, że pomyślałam, że już mi wszystko jedno. Jakieś buty i tak muszę kupić. Ważna była jedna rzecz – muszą być ocieplane.
Buty, które w końcu kupiłam od razu wpadły mi w oko. Wiedziałam więc, że pójdą ze mną do domu.

Z tą oto różową reklamówką wracałam do domu. Pal licho kolor. Cieszyłam się z zawartości i perspektywy, że nie będę już marzła w jesiennych butach. A zimowe buty prezentują się tak.
Rozmiar większe niż noszę zazwyczaj, ale zimą zakładam zazwyczaj dwie pary skarpetek (straszny zmarzluch ze mnie). Tak więc stopa nie ma zbyt dużo luzu i nie pływam w tych butach. No i są ocieplane. Normalnie cud miód malina. :]
I tak – dobrze widzicie ten różowy kartonik. Buty kupiłam za połowę ceny, czyli 79.90zł. :]
Co prawda są za duże na łydce, ale w tym fasonie mi to nie przeszkadza. Poza tym ja chudzielec jestem, więc takie coś w wysokich butach to u mnie norma. Na żywo wygląda to znacznie lepiej.
Wracając do domu wstąpiłam do Super-Pharm. Miałam kupić krem zimowy, ale skończyło się zakupem czego innego. Przy Flos-Leku stałam dobre 20 minut – nie mogłam się zdecydować, który wybrać. Taaaa…. ;) Zupełnie przez przypadek mój wzrok padł na stoisko Dermiki, a tam przecena kremu głęboko nawilżającego. Zagapiłam się i nie wzięłam ich bazy pod cienie, ale jutro zamierzam to naprawić.
To oczywiście nie zmienia faktu, że nie mam kremu ochronnego na zimę. Dermika raczej się nie nada.
Macie może jakieś propozycje co do dobrego kremu na zimę?

Podobne posty