Gdzie z tym olejem?? O oleju z awokado słów kilka.

AVEBIO olej awokado
Olej z awokado kupiłam w celu nakładania na włosy. Ale włosomaniaczka ze mnie marna. xD

I tak przez pewien czas butelka stała samotnie. Aż przypomniałam sobie rozmowę z Panią ze sklepu AVEBIO. Mam to szczęście, że w Bydgoszczy jest sklep stacjonarny. :) Tak więc podczas tamtej rozmowy o zastosowaniu tego oleju Pani wspomniała, że można go spokojnie używać pod oczy. Wtedy pomyślałam sobie, że ‚niee…. pod oczy to mam zamiar kupić Shiseido przecież…” A skończyło się tym, że Shiseido raczej nieprędko kupię. :)
AVEBIO olej awokado
Co prawda na opakowaniu jest napisane „idealny pod oczy”, ale co tam. Jak pierwsza opcja używania nie wypali, najwyżej spróbuję tego. ;)
Żeby nie było. Olej nałożyłam kilka razy na włosy. Było fajnie. Na drugi dzień były miłe w dotyku, gładkie. Ale ja w nakładaniu oleju na włosy jestem bardzo niesystematyczna. W dodatku często zapominam. xD
Tak więc trzeba było wymyśleć coś innego. Byłam w okresie „Wypadałoby kupić krem pod oczy. Jesteś już w tym wieku, że od razu najlepiej przeciwzmarszczkowy – lepiej zapobiegać.”. Chodziło mi po głowie Shiseido, ale nie mogłam się zdecydować. Stwierdziłam, że zobaczę jak z rejonami podocznymi poradzi sobie olej. Jak nie da rady, to będzie znak, że muszę kupić Pana S.
Dzisiaj Panu S kiwam na pożegnania. A mój portfel się cieszy. :]
AVEBIO olej awokado
Olej awokado zawiera 7 witamin: A, B, D, E, H, K, PP oraz skwalen czy sole mineralne. Dlatego jest olejem, który może być wykorzystany na wiele sposobów.
Jest polecany dla cery suchej. Wnika w jej głębsze warstwy, przez co silnie ją nawilża. Ze względu na działanie przeciwzapalne i łagodzące, może być używany przez osoby z bardzo wrażliwą cerą.
Ujarzmia puszące się włosy. Doskonale sprawdza się na włosach suchych, zniszczonych farbowaniem. Można go zresztą używać nie tylko na całą długość włosów, a np. tylko na skórę głowy.
AVEBIO olej awokado
A w jaki sposób ja używam tego oleju?
Przede wszystkim pod oczy. Sprawdza się genialnie! Byłam sceptyczna jeśli chodzi o to zastosowanie. Ale byłam głupia – przyznaję się. Od ponad dwóch miesięcy stosuję go codziennie wieczorem. Wchłania się całkowicie, nie zostawia żadnej warstwy. A efekty są widoczne już po kilku dniach. Skóra pod oczami jest wyraźnie nawilżona i napięta, zmarszczek mimicznych brak. :)
Raz w tygodniu wmasowuję go w cerę. Mam już sprawdzającą się pielęgnację na noc, a ten olej jest dodatkiem – właśnie ze względu na ilość witamin. I kolejny punkt dla niego. :) Cera jest na drugi dzień delikatna, wyczuwalnie nawilżona. Przez większość dnia sebum się nie wydziela. Widać je dopiero wieczorem i to i tak w nieznacznej ilości. Tak więc sprawdza się także, na cerze mieszanej.
AVEBIO olej awokado
Jako że była (i teoretycznie trwa) u nas zima- co wiąże się z niskimi temperaturami i koniecznością noszenia rękawiczek – również dłonie wymagają dodatkowej troski. Do rąk używam Isany z mocznikiem. Ale w skórki i paznokcie wcieram olej. I kolejny punkt dla dzisiejszego bohatera. :) Skóra jest nawilżona, skórki wyglądają nienagannie.
To samo tyczy się rejonów stopowych. Tak, tam też wcieram olej. :] Skórki u palców od nóg mają się znacznie lepiej. A i piętom służy. Czego chcieć więcej? :]
Próbowałam go też nakładać na usta. Jak wiecie Carmex zrobił z nich jesień średniowiecza, więc coś innego nie mogło mi już bardziej zaszkodzić. Rzeczywiście było lepiej, ale usta były troszkę za bardzo ściągnięte, co nie za bardzo mi się podobało.
AVEBIO olej awokado
Na stronie producenta znajduje się informacja, że przed użyciem butelkę należy delikatnie wstrząsnąć, żeby wymieszać drobinki miąższu, które osiadają na dnie. O tym przeczytałam dopiero po jakiś 3 tygodniach używania. xD
Olej z awokado można kupić w AVEBIO w dwóch wersjach – 50ml za 29zł lub 100ml za 49zł. Każdy olej znajduje się w szklanej brązowej butelce, co chroni produkt przed promieniowaniem słonecznym.
Olej ze sklepu AVEBIO pozyskiwany jest z miąższu owocu awokado. Ma zielony kolor, co widać, kiedy wylejemy go z butelki w większej ilości. Zapach jest delikatny, tępawy.
I tak się teraz zastanawiam, kiedy ja tego biedaka zużyję. Znalazłam do niego kilka zastosowań, ale i tak mam wrażenie, że go nie ubywa z butelki. Zdecydowanie dobra inwestycja. :)
Poza tym AVEBIO to firma bydgoska. :]

Podobne posty